czwartek, 13 grudnia 2012

Przepis na jedną wiśnię w wiórkach kokosowych


.... więc ... eeee ..... te, no .... kropelki mgły ... mocno schłodzone tak .... muszą się zetknąć z tym .... no ... i wtedy właśnie .... eeee.... no sami wiecie co .....



31 komentarzy:

Ilona.. pisze...

Wiśnia w wiórkach kokosowych super :)
może być w różnych odsłonach :) np.w bezie :)
Miłego I.

Aneta NieTylkoMeble pisze...

wiem :)
i kocham te kropelki :)
szkoda, że pojawiają się na krótko

HANNAH pisze...

Zdecydowanie poprosze więcej takich przepisów

Aradhel pisze...

Myyyymmm, pięknie :)

Inkwizycja pisze...

Do schrupania! ;-))

Rogata Owca pisze...

Rewelacja!

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Poproszę wisienki kandyzowane do tego zestawu, może jeszcze odrobinę rumu?

Los alpaqueros pisze...

To właśnie jeden z tych cudów natury, obok których większość przechodzi obojętnie :)Ale nie wszyscy
Pozdrawiamy Was :)

bajerowicz@o2.pl pisze...

Śliczna! Ja za to zamroziłam jabłka :DDDDDDDDDDDD

grazyna pisze...

Po prostu cudo! dla takiego widoku warto miec zime!

Kretowata pisze...

U mnie dzisiaj lipy w wiórkach kokosowych;) Zdjęcie superowe;)

Go i Rado Barłowscy pisze...

Każdy marzy o białej sukni, wiśniom się należy jak psu buda!

Uściski

Aneta pisze...

!!!

Anonimowy pisze...

Wspaniale!

Gohaa pisze...

Uwielbiam szron...ale tylko przez okno:)

OLQA pisze...

ale się zestroiła!:)

neilii pisze...

mrozno u was :)

Ania M. pisze...

Oooooo!

Margarithes pisze...

wygląda jak z Narni :)tej zimowej

Mar pisze...

mroźność, mroźność, mroźność:)
takie przepisy to tylko natura wymyśla.

jolanda pisze...

Ale ciacho!
Pozdrawiam:)

Sarenzir pisze...

Bardzo smakowita ta wisienka :)))

Olga Jawor pisze...

Uosobienie delikatności i poezji...

Magda pisze...

nieprawdopodobne:)

słowa malowane pisze...

przyjemnie w zębach chrupie, crunchy cherry:)

Megi Moher pisze...

nawet wiśnia potrafi być piękna, inaczej niż w kwiatach, ale też. U nas bardzo trudno o takie lukrowane widoki.

Kamila pisze...

Mieliśmy podobne wiórki :) bo pomimo to, że szpanuję bieszczadzkim pochodzeniem to od 12 lat na prawdę jestem twoją sąsiadką - nie wiem do którego czubka się zaliczam, ale jestem powiat drawski, a jakże :)

Kamila pisze...

Dolny dziubek to okolice Zatomia?

Anka Wrocławianka pisze...

Łał! Co za cudo!

doro pisze...

ALE CZAD ;D

Łucja pisze...

Nie ma to jak mieszkać w cukierni.