poniedziałek, 9 maja 2016

PRZYCZYNY I SKUTKI

Joanna Concejo


"Na krańcu tej mapy, gdzieś daleko daleko, w sumie nie aż tak bardzo, ale Walkowie nigdy tam nie byli i chcieliby chociaż raz zobaczyć, gdzieś tam pomrukuje zielono-niebiesko-granatowo-szaro -czarno-srebrno-czerwono-bure  Morze."

 Tymi słowami kończy się MAPA - na północ.
 Te słowa przeczytał leśniczy, przed którym przez rok ukrywałam książkę.
 Ukrywałam z powodów ewidentnie zrozumiałych, nazywanych przez niektórych, cholernym  dziwactwem.
 Leśniczy przyszedł do nas z Jagermaistrem, co zaowocowało tym, że wyszedł z  książką.
 Ze względu na wysokie ciśnienie od lat nie piję alkoholu i mój kalafior się kompletnie odzwyczaił.
 Poniosło go.
 I dlatego leśniczy wyszedł z książką (i z durną dedykacją w środku, dobrze, że nie na okładce)
 Kilka dni póżniej Walkowie zadzwonili do mnie z Rewala.
W tle pomrukiwało morze, w zmieszanych, czterech pierwszych kolorach.
Walkowa krzyczała do słuchawki, że bardzo bardzo ... !
Siedzieli na plaży, a leśniczy czytał im na głos fragmenty książki, które opowiadały o nich.
                                                                     ...




21 komentarzy:

Ania M. pisze...

Jejku!!!!!
:)
:***

Magda Spokostanka pisze...

ANIU - NOOO! Radość wielka!

Skorpion pandeMonia pisze...

Czy ja dobrze rozumiem? Och, ja tez chcę! Mogę? Kiedy? Jak?

Grażyna Ciechanowska pisze...

Wzruszające!

Magda Spokostanka pisze...

SKORPIONIE - ale mi zabiłaś ćwieka! Czy chciałabyś żeby słowa z książki uruchomiły jakieś "dzianie" w Twoim życiu? Bo tu historia jest prosta - leśniczy przeczytał, że Walkowie nigdy nie byli nad morzem (są koło 70 tki) i pod wpływem tych słów, spełnił ich marzenie.

Magda Spokostanka pisze...

GRAŻYNO - wzruszające i radosne

Margarithes pisze...

Wspaniale, spowodowałaś, że ludzie są szczęśliwi :)

AgaWa pisze...

Niesamowite, piękne. Że też jeszcze istnieją tacy ludzie, Bogu dzięki

Olga Jawor pisze...

Piekne!:-) Tak to ksiazka ma wpływ na rzeczywistosc. Oto niesamowita siła literatury! Nigdy nie wiemy, gdzie i kiedy nasze słowa wykiełkują z ziarna ( i jakie kwiaty z nich wyrosną( a ziarno zdałoby sie na jałową glebę jest rzucone). A kim są Walkowie dla Lesniczego? Czy on tak niczym dobry Mikołaj...?
Madziu, cieszę sie, że pogodne morze tu u Ciebie dzis szumi!:-)

J. pisze...

Jesteś naj-wyjątkowsza:-)

Julia K pisze...

To by było coś dostać taką książkę co się spełnia, a w niej same dobre życzenia....
Fajnie że tak się udało :)

Skorpion pandeMonia pisze...

A ja się dopatrzyłam drugiego dna jeszcze! I Twojej książki! :*** Ściskam! :)

Magda Spokostanka pisze...

MARGARITHES - coś nieświadomie uruchomiłam, ale marzenie jednak zrealizował leśniczy

AgaWo - przez chwilę łatwiej żyć ...

OLGO - to dla mnie ogromna radość, że mogłam w tym uczestniczyć! Walkowie są emerytowanymi robotnikami leśnymi. Piotr jest pilarzem, a żona ramię w ramię z nim wyrabiała gałęziówkę i sadziła hektary lasu. Leśniczy czasami wynajmuje ich do jakichś lżejszych prac przy drewnie opałowym. No więc Mikołaj chyba ...

J. - ale, że ja?

JULIO - książkę z pakietem dobrych ludzi :)

SKORPIONIE - o Twojej głośno było! Gratuluję i uściskowywuję!

Zenza pisze...

Pomrukujące morze w zmieszanych czterech, pierwszych kolorach, to coś, co i ja chętnie bym zobaczył.
Kiedy na nadmorskiej plaży natknę się na pustą butelkę po Jagermaisterze to będzie nieomylny znak, że i ja dotarłem na koniec mapy. Nowa mapa będzie mieć kształt okrętu podwodnego, albo zatopionej wyspy na której w szalu z wodorostów siedzi Walkowiakowa i krzyczy, jak ja, z zachwytu.
Pięknie się zabawiasz :)

Magda Spokostanka pisze...

ZENZO - brakuje mi jeszcze listu w pustej butelce. Może napiszesz go i obraz nadmorski będzie pełny!
A tak w ogóle, to dawno nie byłam nad morzem. Chyba trzeba będzie porozmawiać z leśniczym:):)

Rogata Owca pisze...

Niesamowicie piękne historii zakończenie - spełnienie marzenia.

Magda Spokostanka pisze...

OWIECZKO - cudne zakończenie i kolejne uświadomienie sobie, jak mało znamy innych ludzi ...

Inkwizycja pisze...

Chciałabym przeczytać tą książkę... jest magiczna ;)

Magda Spokostanka pisze...

INKWI - Ja też bym bardzo chciała żeby trafiła do Ciebie, choć przecież dużo z niej już znasz :)

Alcydło Kr. pisze...

A może kiedyś spotkamy się, na pustej plaży w kształcie sierpa i smyrając stopami gorący piasek pogadamy o mapie...?
A potem wpiszesz mi do książki dedykację, gdzieś na 27 stronie?

Magda Spokostanka pisze...

ALCY - boję się spotkań. Jeżeli to kiedyś przełamię, to pusta plaża jest wymarzonym miejscem.