poniedziałek, 8 kwietnia 2013

... poznacie go po grubym głosie i czarnych łapach.


Wielkanoc sypnęła cudnymi koźlątkami!








Przedstawiam Wam :  Leona i Lenkę,  Sobótkę i Miętę,  Krymkę i Halszkę.
Hirscha już znacie. Taki wielki byczek się z niego zrobił!




Pamiętajcie dzieci - nie otwierajcie drzwi nikomu!

Jeszcze chwilka i będę zbierać zamówienia!


26 komentarzy:

Olga Jawor pisze...

Cudne są te maluchy! Aż mi sie kóz bardziej znów zachciało!:-)))

Inkwizycja pisze...

Och, Magdo... Tak już czekałam za zdjęcia tegorocznych kózek i owieczek ;-)) Są absolutnie cudowne i widzę, że sypnęło dziewczynkami;)
Gdybyś była bliżej, chyba bym się nie oparła... Ta czarno-biała najpiękniejsza! Niech Ci zdrowo rosną, niech znajdą dobre domy we właściwym czasie!
ściskam czule ;)

Rogata Owca pisze...

Leon i Lenka - jak moje koty. Piękne dzieciaki. Podobają mi się bardziej, niż moje jagnięta. Czy to coś znaczy? Pozdrawiam serdecznie i całuję w nosy to czworonożne towarzystwo

Zenza pisze...

Wilk i tak znajdzie sposób by wślizgnąć się do domu :)

Pozdrawiam serdecznie M.

Klarka Mrozek pisze...

ale fajne:)

Anka Wrocławianka pisze...

Zachwycające maluszki!

Tupaja pisze...

Ależ cudne!
Ech...;)

Los alpaqueros pisze...

Widać u Was już tylko ślady po śniegu zostały a u nas leży jeszcze wszędzie jakieś 20 cm a w tej chwili za oknem regularna zamieć :/
Koźlątka cudowne :)

Ania M. pisze...

Jakie one piękne!

jola pisze...

Piękniaste te dzieciuchy :) Czyżby u Was nie było już śniegu? U nas z pół metra leży, te nasze maluchy to już chyba nigdy nie wyjdą na łąkę :( meee

Nasza Polana pisze...

uwielbiam koziołki i imię Halszka :-)

schronienie pisze...

jakie piękne czarne podkolanówki mają!

wszystkie Twoje, te koźlaczki?

Koza pisze...

Madziu piękne zdjęcia, tak się kolorystycznie kozuchy z otoczeniem dopasowały. Maluchy ślicznoty, ależ musicie mieć wesolutko i bardzo skacząco.
Jestem ciekawa czy wszystkie kozlątka sprzedajesz.
I tak mi się jeszcze przypomniały nasze jesienne rozmowy, nie byłaś pewna czy będzie przychówek a tu proszę ile maleństw i to jakich cudnych.
Ja za parę dni jadę po koziołka, przyszłego reproduktora mojego stadka.
Ściskam

GAJA pisze...

A ja myślałam, że Wielkanoc barankami sypie, króliczkami, ale koźlęta?

słowa malowane pisze...

skojarzyły mi się z ...prawdziwkami. Takie dorodne, krzepkie i silne:) Gratulacje!

doro pisze...

A ile będzie teraz łobuzowania i okorowywania ;DDDD

Natalia z Wonnego Wzgórza pisze...

Cudne są! Kiedyś na pewno będziemy takie mieć, ale to bardzo kiedyś.
Podziwiam, jakie trawy u Ciebie. U nas wciąż gruba warstwa śniegu, w niektórych miejscach (bardziej nasłonecznionych) człowiek zapada się w nim po kolana, a w innych jest tak zmrożony, że można spacerować, jak po sztywnej warstwie lodu.
Pozdrawiam cieplutko i prześlij nam w paczce trochę swojej wiosny!

Margarithes pisze...

Śliczne... przemierzając wyspę widziałam gromady jagniątek...

piękne dzieci, szkoda tylko, że tak szybko rosną :)

Piękne imiona :)

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Mama zimą siedziała przy oknie i robiła na drutach, a ja zawsze bawiłam się gdzieś u jej kolan ... mamo, opowiedz mi bajkę o mamie kozie i koźlątkach ... słuchałam jej zawsze z zapartym tchem, jednakowo bojąc się za każdym razem, kiedy wilk zapukał do okna umączoną łapą ... i niezmienna radość, kiedy koźlątka uratowano, a zły wilk poniósł karę; cudne koźlątka, jakie szatki barwne, u moich sąsiadów też się porodziły; pozdrowienia ślę.

M. pisze...

OLGO - i co będzie z tym chceniem? Wątlutkie jest?

INKWIZYCJO - przecież ja bliziutko mieszkam! No ile jest, 400 km?:)

OWIECZKO - jak to bardziej?! Niemożliwe. To zapewne znaczy, że kochane maupy zeżarły kolejne drzewka?

ZENZO - jeżeli czas taki, że bajki już nie działają, to może trza założyć nowoczesny program Antylupus?:)

KLARKO - naprawdę fajne!

ANKO - co roku się na nowo zachwycam :)

TUPAJO - niestety najbezpieczniejsze w użyciu, przy mocno oddalonych albo bardzo życzliwych sąsiadach :)

LOS ALPAQUEROS - śniegu nie ma, ale mrozy męczą. O trawie nie ma co marzyć na razie :(

ANIU - prawda? Zawołała dumna pasterka :)

JOLU - śniegu nie ma, ale wegetacja śpi. Nie możemy się doczekać pastwiska

NASZA POLANO - ja koziołki mniej uwielbiam, bo zazwyczaj marny ich los ... Halszka - fajne, nie?

SCHRONIENIE - o to to! Czarne podkolanówki są super. O wiele bardziej wolę od białych.
Nie wiem czy one też tak uważają, ale patrząc od mojej strony, to wszystkie moje (nasze) są. Poza kadrem jeszcze trochę towarzystwa :)

KOZO - te moje niepewności się częściowo potwierdziły, bo dwie laski nie zaciężyły. Rozsądek każe sprzedać wszystkie, ale muszę którąś zostawić na otarcie łez ...
Bardzo Ci współczuję, że Twoje białaski też się świetnie komponują z otoczeniem :(

GAJU - bośmy kózki zasiali, no to kózki zbieramy :)

PAULINO - fantastyczne porównanie, ciepełko na serce!

DORO - noooo ! Ja się już zaczynam bać

NATALIO - wiosny u nas niet :( Mrozy, wichry, trawa śpi ...
Przyślę Wam kiedyś kózki, jak już będzie czas odpowiedni :)

MARGARITHES - to jedna z podstawowych dziecięcych podłości :)

MARIO - pamiętałam o tym i ten tytuł - dla Ciebie!


PIĘKNIE, PIĘKNIE POZDRAWIAM WAS!

tabu pisze...

cudne, cudne, cudne:) brak słów:) w zachwycie zostaję i pozdrawiam ciepło

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Turkaweczko moja, Tyżeś to zapamiętała sprzed dwóch lat?

M. pisze...

TABU - cudne, cudne, ale w trójkę je przez pół godziny łapaliśmy, bo pogubiły matki! :)

MARYSIU - ja żem turkaweczka Twoja!:)
Pamiętam nawet, że napisałaś to pod wierszem "Wymiatam się z różnych kątów".

UŚCISKI!

Megi Moher pisze...

a Hirscha nie poznaję, czyżby nie urósł? a może właśnie urósł?
Dopiero twoja wymiana słów z Marysią mnie ten tytuł wyjaśniła, ech, niekumata ja;-)

Margarithes pisze...

noo właśnie

ubolewam :(

dlatego przydałyby się już jakieś wnuki

no ale córcia skrzyżowała ręce i nogi, więc co ja mogę

M. pisze...

MEGI - urósł bardzo! Wkleiłam zdjęcia młodego sułtana z haremem dziewczynek :)

MARGARITHES - Przyjdzie czas, to przyjmie w ramiona jakiegoś księcia :)